Właściciel marketu Sheep aresztowany

Lepiej późno niż wcale, nawet gdy chodzi o sprawiedliwość… Zgodnie z doniesieniami z archive.ihned.cz były właściciel market Sheep Thomas Jiřikovský, który był odpowiedzialny za jedno z największych oszustw w dziejach dark netu, w którym skradziono około 40 milionów dolarów (kiedy wartość bitcoina była ekstremalnie wysoka), został aresztowany w związku z praniem brudnych pieniędzy. Wcześniej zakupił luksusowy dom i próbował wyprać skradzione pieniądze, po kupieniu ich za BTC, posługując się fałszywymi firmami i przesyłając pieniądze na konto swoje i swojej dziewczyny.

Artykuł na podstawie tłumaczenia czeskiego artykułu.

Jak prano bitcoiny: miliony z zagranicy, dom zapisany na dziadka

Przeciwko Czechowi z Hodonina, miasta w Czechach, jest prowadzone śledztwo w związku z kradzieżą pieniędzy z internetowego marketu, z którego zaginęło 100 milionów koron czeskich. Policja zajęła dom o wartości 8.7 milionów koron czeskich (około 1.3 miliona złotych), zakupiony przez czeskiego programistę za bitcoiny o podejrzanym pochodzeniu. Willa w Łużycach stanowi, według policji, korzyść pochodzącą z przestępstw i była prawdopodobnie wykorzystywana do prania brudnych pieniędzy, dlatego została przez policję zajęta.

tomas

Profil Tomáša Jiřikovskiego na facebooku, na zdjęciach wraz z żoną Evą Bartošovą.

W styczniu 2014 roku na nowym koncie bankowym 26-letniej Evy Bartošovej pojawiła się podejrzana transakcja, która uruchomiła alarmy bezpieczeństwa czeskiego Air Banku. Była to wpłata około 900 tysięcy koron czeskich od zagranicznej firmy, która wymienia bitcoiny na prawdziwe pieniądze.

Młoda kobieta nie potrafiła podać pracownikom banku wiarygodnego wyjaśnienia dla pochodzenia pieniędzy. Dodatkowe dochodzenie ujawniło, że tą drogą przeszło już wiele milionów. A za wszystkim stał Tomáš Jiřikovský, który według internetowych śledczych amatorów miał mieć związek z kradzieżą pieniędzy z Sheep Marketplace, na którym ludzie handlowali posługując się walutą bitcoin. Straty oceniono na ponad 100 milionów koron czeskich.

Według dziennika Hospodářské Noviny policja zajęła jego dom niedaleko Hodonina, który zakupił za bitcoiny, zaś zakupił na własność swojego dziadka.

Śledztwo jest w fazie, w której nie możemy udzielać komentarza”, powiedziała Petra Vedrová, przedstawiciel prasowy kraju południowomorawskiego.

Profesor podpisał, wnuczek zapłacił

Zgodnie z oświadczeniem policji na temat domu z ogrodem i basenem w miejscowości Łużyce, został on zakupiony przez programistę Tomáša Jiřikovskiego i Evę Bartošovą za pieniądze, które mogły pochodzić z funduszy skradzionych z marketu Sheep.

Wasze pieniądze, nasze prowizje, wszystko zostało skradzione”, jak napisali operatorzy marketu na stronie niedługo przed jej całkowitym zamknięciem, dwa lata temu. Według nich ktoś odkrył lukę w systemie, co pozwoliło na kradzież 5400 bitoinów.

Pracownicy Biura Analitycznego Finansów Ministertwa Finansów, zajmujący się podejrzanymi transakcjami, narysowali drogę, jaką przebyły pieniądze Jiřikovskiego. Najpierw opuściły zagraniczną firmę Bitstamp Limited, która zajmuje się handlem bitcoinami. Miliony następnie przybyły w ramach kilku transakcji na konto Jiřikovskiego lub Bartošovej, lub na konto agencji nieruchomości albo prawnika, który pracował przy sprzedaży domu. Część pieniędzy trafiła do poprzedniego właściciela domu, część do jej banku jako jednorazowa spłata hipoteki.

domek-tomasa

Bohater afery – domek Tomáša.

Dom jest jednak zapisany na Jana Goliaša, dziadka Jiřikovskiego, który nie miał udziału finansowego w transakcji. Miało to tylko na celu ewentualne zmylenie służb, jako że Jiřikovský był osobą, która ubezpieczyła dom.

Agencji nieruchomości zapłacono w całości za środki nabyte w transakcjach wirtualnej waluty, bitcoin”, według detektywów. Jiřikovský, według danych banku, wypłacił 839 tysięcy czeskich koron w gotówce z banku. Ponownie za bitcoiny.

Pod numerem telefonu, który wcześniej byl używany przez Jiřikovskiego, obecnie zgłasza się inna osoba. Hospodářské Noviny próbowały skontaktować się z jego żoną przez Facebooka, niestety bez odpowiedzi. Zaś jego dziadek Goliaš był nieosiągalny w swoim biurze na Uniwersytecie Mendela, na którym 74-letni profesor pracuje jako znany specjalista ds. produkcji owoców.

Jiřikovský nigdy nie wypowiadał się publicznie, w czasie afery Sheep Marketplace ogłosił tylko, że brał udział w webhostingu witryny, czyli za pieniądze udostępniał miejsce na serwerach dla strony internetowej, a także dla strony utworzonej przez fanów marketu Sheep. Ale nie mial nic wspólnego z marketem.

Kiedy Jiřikovský dowiedział się jesienią 2013 roku, że witryna jest nielegalna, wyłączył ją. Nie wytłumaczył dlaczego miałaby być nielegalna, ale być może miało to coś wspólnego ze sprzedażą narkotyków, które czasem są kupowane za bitcoiny.

Kluczowe pytanie: pochodzenie pieniędzy

W związku z ciszą ze strony policji ciężko określić jak daleko posunęło się śledztwo. Nie wiadomo, czy badają jedynie pranie brudnych pieniędzy, czy też udział Jiřikovskiego w kradzieży pieniędzy z marketu.

Powinni, ponieważ tak zwana „legalizacja dochodów z przestępczości” może być udowodniona tylko wtedy, gdy policja jasno wskaże konkretne przestępstwo, z którego pochodzą brudne pieniądze.

Ogólnoświatowy trend pakowania brudnych pieniędzy w bitcoiny rośnie. Także czescy przestępcy w coraz większym stopniu zaczynają korzystać z wirtualnych walut, by przechowywać swoje zyski, według śledczych ds. brudnych pieniędzy Ministerstwa Finansów.

Tomáš Jiřikovský był osobą już wcześniej wskazywaną jako właściciel Sheep, a okazał się być realną osobą stojącą za działalnością marketu. W grudniu 2013 roku, podczas wywiadu Jiřikovský zaprzeczył, jakoby miał być osobą odpowiedzialną za Sheep Marketplace scam. Jiřikovský nie był dotychczas aresztowany, chociaż jego dane osobowe były dobrze znane i zgłaszane czeskiej policji niedługo po oszustwie.

Artykuły przedstawiają mieszankę opinii, oficjalnej wypowiedzi Sheep (według której pieniądze ukradł ktoś z zewnątrz), oficjalnej wypowiedzi Tomáša (według której nie miał nic wspólnego z marketem, który był na jego serwerach „tylko przez przypadek”) oraz historii policji („on ma pieniądze, udowodniliśmy to”). Na jednoznaczną wersję trzeba będzie jeszcze poczekać, chociaż ci, którzy stracili pieniądze na Sheep, pewnie mają już swoje zdanie na temat zajścia.


Cyfrowa Matka

Może Ci się również spodoba

1 Odpowiedź

  1. Adolf napisał(a):

    Feeeeeee, straszny brzydal z niego. Za sam wygląd powinien dostać 5 latek i być poddanym kastracji, żeby jego dzieci nie były tak brzydkie jak on.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *